Komunikacja niewerbalna – szybka notatka

Po dzisiejszej rozmowie z dyrektorem postanowiłem z ciekawości odkurzyć trochę moje notatki i wiedzę z psychologii. Chodzi mianowicie o postawę i gesty w komunikacji niewerbalnej. Padło spostrzeżenie, że postawą zamkniętą jest chodzenie z rękoma splecionymi za plecami. Okazuje się, że i ja – sprzeciwiłem się takiej ocenie, jak i Pan dyrektor – optował za tym, że jednak jest to postawa zamknięta, mieliśmy po części rację.

Postawa taka podczas rozmowy rzeczywiście może oznaczać, że rozmówca jest zamknięty na drugą osobę lub co gorsza próbuje ukryć swoje intencje i kłamie. Jednak podczas gdy taka postawa przyjęta jest podczas chodzenia, spaceru może oznaczać dwie rzeczy. Jeżeli dłonie są złożone jedna w drugą, to taka osoba przyjmuje postawę tzw. „dozorcy”, czy też, nomen omen „postawę dyrektorską”. Oznacza to pewność siebie i sytuacji, w której się znajdujemy – wiemy, że jesteśmy bezpieczni i nic nam nie zagraża, odkrywamy się więc na innych. Jeżeli do tego mamy wysoko uniesioną głowę, proste plecy i pewny krok, to dodatkowo jesteśmy zdecydowani i dominujący wobec otoczenia.

Gdy jednak jedna dłoń obejmuje nadgarstek drugiej ręki, to postawa taka oznacza próbę ukrycia braku pewności siebie, zdenerwowania. W żadnym wypadku jednak nie jest to postawa całkowicie zamknięta. Identycznie, jak z drugim przypadkiem, mamy też do czynienia, kiedy trzymamy w dłoni cokolwiek, np. długopis – musimy zająć czymś dłonie, żeby ukryć zdenerwowanie. Dotyczy to zarówno pozycji siedzącej jak i stojącej (chodzenia).

Potraktujcie tę krótką notatkę jako wprowadzenie. Mam ochotę napisać na ten temat nieco więcej 🙂